Walentynki… obchodzić czy lekceważyć?

Nie przywiązuję większej wagi do tego święta. Jestem raczej neutralna w stosunku do Walentynek. Nie mogę powiedzieć, że ich nie obchodzimy z mężem bo kwiatek na stole ładnie się prezentuje i na pewno to miły gest. Denerwuje mnie jedynie komercjalizacja tego święta. Wszędzie rzucający się czerwony kolor, sklepy zapełnione kartkami, misiami, poduszkami i innymi gadżetami. A przecież facet jak kocha to sam na pewno coś wymyśli i nie trzeba mu pomagać. A może tylko mi się tak wydaje?

Każdy lubi dostawać prezenty, ale nie zapomnijmy, że bez okazji też miło jest coś dostać lub podarować. Kwiatek od czasu do czasu to niewielki majątek, a jaka przyjemność dla obdarowanej osoby.

Miłość trzeba pielęgnować i nie zapominajmy o tym przez cały rok.

A więc życzę Wam dużo miłości, wzajemnego zrozumienia oraz cudownych chwil przez cały rok!